Handlarze Atramentu #5

Do mojego mieszkania weszły trzy postaci i zabrały mnie ze sobą. Na dolę już czekał na nas stary czarny samochód Lincoln. Weszliśm do niego i ruszliśmy z kopyta. B4łem się ! (/)Żadna z tych postaci nie pokazała mi swojej twarzy, nie przedstawiła się, nie powiedziała co się będzie teraz dzia✓o. Strach był tym większy im […]

Czytaj dalej Handlarze Atramentu #5

HANDLARZE ATRAMENTU 4#

  Zanim jeszcze otworzyłem oczy, przypomniał mi się sen, który śniłem. Był on jednak dla mnie i mojego umysłu czymś tak niezrozumiałym, że nie potrafiłem go strawić, tak po prostu opowiedzieć komuś i zapomnieć. Nigdy go nie zapomnę ale również nie zdołam go nikomu opowiedzieć. Co jednak z resztą. … Otworzyłem oczy i znalazłem się […]

Czytaj dalej HANDLARZE ATRAMENTU 4#

Handlarze Atramentu 3#

  Gdy się obudziłem Adriana podciągała podkolanówki.  – To była nasza ostatnia noc ? A co z tym atramentem ?  – Ja bym na twoim miejscu tego nie ignorowała.  – Kto powiedział, że ja to ignoruje ?  – Musisz rozwiązać tą zagadkę  – co oznaczają te liczby – 13 4 21 4 17 6 8 […]

Czytaj dalej Handlarze Atramentu 3#

oswiadczyny w Panamie#4

Przesiadka  NIGDY nie widziałem gorszego miejsca w moim życiu jak tamta toaleta. Jestem nawet prawie pewny, że w Colon jest PIEKŁO. Całe miasto wygląda jakby jeszcze wczoraj była tam wojna. Co tam wojna. Tutaj spadła BOMBA atomowa. Nie jedna – dodaje Gosia. Gdy patrzysz na ulicę zastanawiasz się, jak to możliwe, że te budynki jeszcze […]

Czytaj dalej oswiadczyny w Panamie#4

OŚWIADCZYNY W PANAMIE#3

Targ rybny Chciałem pierwszy raz zjeść coś innego niż smażona flądra nad bałtykiem. Do DIABŁA z tym targiem rybnym –  idziemy na stare miasto. To nic. Najważniejsze że przygoda wciąż trwa. Dwupasmowa droga i rondo przed nami – musimy dostać się na druga strone. Nie mam pojecia, czy mozna za to DOSTAĆ w tym kraju […]

Czytaj dalej OŚWIADCZYNY W PANAMIE#3

Poniedziałek 13 Kwietnia 1932, Bar KaKadu, 10115 Berlin ,godzina 22.30 Wieczorem

Garderoba dziewczyn mieściła się w piwnicy. Wchodziło się przez stare drewniane drzwi z boku lokalu i schodami do podziemi. Tam rządziła ciepła żarówka, dym papierosowy i muzyka z czarnych gramofonowych płyt. Dziewczyny uwielbiały kłócić się jaki strój wybrać na pokaz i jak zatańczyć tym razem. Były kabaretowymi tancerkami w największej metropolii w Europie. Miastu dymu […]

Czytaj dalej Poniedziałek 13 Kwietnia 1932, Bar KaKadu, 10115 Berlin ,godzina 22.30 Wieczorem

#25

Słońce już było prawie za horyzontem. Ja siedziałem na klifie i patrzyłem się na czerwone niebo z indonezyjskim papierosem w dłoni a obok mnie Jessica w moim uścisku. To takie romantyczne – myślałem jak gdybym miał coś wspólnego z organizacją tej romantycznej chwili. Wszystko za mnie zrobiło słońce a po chwili jego brak i totalne […]

Czytaj dalej #25