Tajemnice klubu Berghain

Chcę tylko tańczyć

O 11.30 rano w niedziele główny parkiet tego klubu jest pełny. Dino Sabatini – włoski DJ w krótkich czarnych włosach, gra hipnotyczne techno dla tłumu skromnie ubranych gejów i japońskich dziewczynek. Wielu z nich jest już w klubie więcej niż 24 godziny a wyczyn ten zawdzięczają jakiejś kombinacji MDMA, Amfetaminy i Ketaminy.

Ten klub otwarty jest od piątku wieczór do poniedziałku rana. Ciemny, tajemniczy parkiet, który był kiedyś halą turbin,stał się miejscem niekończonej się zabawy.W powietrzu czuć zioło, pot i mocz a obok baru dwóch mężczyzn w okularach dotyka się poniżej pasa w rytm uderzającego w nich światła stroboskopowego.

Przez ostatnią dekadę Berlin zamienił się w nieoficjalną stolicę Techno a Berghain wyrósł na Mecce dla klubowiczów. Według badań, które przeprowadziła organizacja VisitBerlin, co trzeci turysta, przyjeżdża tu aby zobaczyć nocne życie tego miasta. Popularność i skrytość Berghain, przyciąga DJ i klubowiczów z całego świata ponieważ nie przez przypadek został on opisany przez New York Times  jako jeden z najlepszych klubów na świecie. Od bycia lokalnym fenomenem, do miejsca emanującego seksem i narkotykami stał się jedną z głównych atrakcji turystycznych. Teraz to miejsce spotkań stoi przed problemem gentryfikacji, wzrostem niskobudżetowej turystyki i międzynarodowego rozgłosu. Stwarza to pytanie  :  Czy każdy będzie miał szansę jeszcze tam zatańczyć ?

DSC00708

Dostać się do środka

Grupka ludzi walczy z wiatrem i 11 stopniami na minusie – do tej pory najzimniejszej nocy w Berlinie. Ludzi czekają żeby bramkarz wpuścił ich do środka, niestety to się nie dzieje z powodu przeładowania klubu. Jedna para była najwyraźniej w szoku po tym jak bramkaż nie pozwolił im wejść, stali tak obok barierki i zastanawiali się co zrobić dalej aż w końcu bramkarz wykrzyczał do nich żeby uciekli z prywatnej posesji.

Polityka drzwi w Berghain jest prawie tak słynna jak lista dijów.

Jeden z uzależnionych od przebywania w tym klubie Sven Marquardt – którego szyje zdobi tatuaż z drutu kolczastego daje porady : nie chodzić w dużych grupach, udawać geja ale nie zachowywać się za bardzo gejowsko. To i tak za mało, nie ma uniwersalnej recepty.

Zdarza się że ludzie bardzo osobiście biorą, gdy ktoś im mówi że nie mogą wejść do środka, kobieta po odmowie zebrała szkło z ziemi i zaczęła ciąć swoje ramiona. Polityka została zbudowana dla ochrony tego miejsca przed ludźmi którym zależy tylko na tym żeby się nachlać i biznesmenami szukającymi mocnych wrażeń.

W ciągu tych dwóch dekad po upadku muru, mieszanina lewicowej polityki,tolerancji dla gejów, lesbijek, transseksualistów i narkotyków stworzyła szokująca scenę klubową.Może dlatego że zawsze było tu dużo ludzi którzy nie widzą powodu żeby budzić się rano jest tak duże bezrobocie w tym mieście. Właściciele klubu Berghain strzelali tworząc klub właśnie w tą grupę ludzi. Pieniądze mają drugorzędne znaczenie – najważniejsze jest doświadczenie.

DSC00635

Wejście

Wejście do Berghain wielu opisywało jako wręcz religijne przeżycie. Na stronie Facebook, niedzielny wypad z domu opisywany jest jest jako Msza Święta a na blogach Techno, można znaleźć porównania Berghain do kościoła. Porównywanie klubów do religijnych monumentów nie jest niczym nowym. Tak samo było w Chicago, tam gdzie powstał muzyka klubowa – the Warehouse Club – Frankie Knuckles  opisywał jako kościół dla ludzi którzy doznali łaski.  W przypadku Berghain to porównanie jest wyjątkowo trafne.

Już sam budynek już  z zewnątrz przypomina kościół. Na głównym parkiecie gra się Hard Techno, jest 20 metrowy sufit i podpierają go betonowe słupy. Konstrukcja jest podobna do katedry w średniowieczu – mówi Thomas Karsten jeden z dwóch architektów odpowiedzialnych za remont tego budynku w 2004 roku. Budynek został postawiony w 1954 roku i został opuszczony w późnych latach osiemdziesiątych. Będąc tam wciąż masz wrażenie że jesteś w opuszczonym budynku a atmosfera wydaje się podniosła. Dookoła siebie widzisz beto. Ten klub nie inwestuje w ładny wygląd. Większość tego budynku nie zmieniła się od 1954 roku i wciąż przypomina o jego produkcyjnej przeszłości.Na parkiecie wisi duża huśtawka, białe światła oświetlają ogromną fasadę za głównym barem. Ten klub jest tak ogromny że nawet po kilku dniach pobytu można odkrywać nowe miejsca.

Na głównym parkiecie rzuca się coś jeszcze w oczy – Sprzęt nagłośnieniowy – stworzony przez Benedikt a Koch – jeden z najpotężniejszych sprzętów dźwiękowych na świecie, pomimo że są włączone tylko na 10-20 procent mocy. Czysty dźwięk pomaga ludziom wytrzymać całą noc – twierdzi twórca – jeżeli ustawiłby na pełną moc, poczułbyś każdym skrawkiem ciała tą muzykę.

Klub który swoją nazwę wziął od końcówek dwóch sąsiednich dzielnic Kreuzberg i Friedrichshain gościł wiele gwiazd muzyki elektronicznej. Jedni z najbardziej cenionych rezydentów to Ben Clock i Cassy . W klubie grały równierz legendy Detroit Carl Cox i Jeff Mills. Można też tam spotkać młodszych dj jak : Gesaffelstein. Na mniejszej scenie, gra się muzykę House,  gościli tam tacy  dj jak Laurent Garnier i Ricardo Villalobos.

Historia tego klubu rozpoczęła się dwadzieścia lat temu kiedy dwóch ojców założycieli  Thormann i Teufele postanowili że będą w Berlinie organizować  tzw. Snax Sex party. Na początku imprezy były organizowane  w różnych miejscach miasta. W późnych latach dziewięćdziesiątych kontakt z niemieckim przewoźnikiem Deutsche Bahn umożliwił im zapewnienie miejsca na te imprezy w nieużywanej lokomotywowni, gdzie swoją historię rozpoczął klub Ostgun – starszy brat Berghain.

Ostgun był hedonistycznym klubem – Daniel Wang – DJ który grał w Berghain wspomina że aby dostać się do klubu trzeba było wspiąć się na most a następnie zejść z niego po drabinie na dół. W klubowej toalecie zbudowany był mechanizm który zbierał cały mocz jaki klienci z siebie wysikiwali i rurą prowadził płyn na parkiet. Ludzie byli zachwyceni, bo mogli podstawić głowę pod rurę i pozwolić się obsikać.

Gdy klub został zamknięte a poszukiwacze mocnych wrażeń nie mieli miejsca w tym mieście, właściciele szukali stałej lokalizacji by w 2004 roku otworzyć Berghain, który może się pochwalić 1500 metrami kwadratowymi. Panorama Bar został otwarty w październiku a miesiąc później główny parkiet. Rok później gejowski klub : Lab. Oratory który mieści się w podziemiach tego budynku. Bez dwóch zdań właścicielom udało się wrócić do klimatów Ostgun. Klub został tak zmodernizowany aby klubowicze nie mogli zrobić sobie krzywdy, nie ma ślepych zaułków a łazienki nie mają żadnych luster, żeby oszczędzić ludziom obniżenia własnej samooceny po tej epickiej przygodzie w klubie.

We wczesnych latach – zanim pojawił się turystyczny boom w Berlinie – w klubie spotykali się wyjątkowi mieszkańcy stolicy Niemiec. Zagorzali fani techno, fetyszyści i amatorzy narkotyków. Shambhu Leroux – wytatuowana bluesowa piosenkarka wspomina pierwsze początki Berghain : Na początku był niepowtarzalny klimat. Tam był ogrom nonkonformistów, ludzi transgender, jak ona. Tam gdzie jest dużo dziwaków mówi Leroux – to świat w którym czuje się najlepiej.

Oprócz muzyki, w klubie rządzi seks i narkotyki. To nie przypadek, że Berghain oferuje miejsca do których ludzie mogą wymknąć się na przygodny sek – na gorzę można znaleźć dwa tzw. darkroomy, czyli małe zamykane kabiny i łazienkę,  która pomieścić sześć osób a jej elementy były wytrzymałe na żrące środki czyszczące, którymi sprzątaczki będą szorować te miejsca. To wszystko żeby klubowicze mogli poczuć się swobodnie i mieli dobrą zabawę.

Lab.Oratory – gejowski klub w podziemiach – jest aktualnie uznawany za najbardziej ekstremalny klub w Europie. Tu są regularnie imprezy pod tytułem „Yellow Facts,” „Sewer System” and „Scat”. Opis strony internetowej brzmi : From hard to soft stools, you’ll find the right taker for everything.

Neda Sanai, artysta, który pracował przez sześć lat w tym klubie mówił że odwiedzający czasami przynosili gówno w pojemnikach Tupperware. Karsten architekt Berghain z kolei mówi że, gdyby mieli szansę zaprojektować jeszcze raz klub, Lab i piętro na którym znajduje się byłby większy.

Męskie Imprezy odbywają się dwa razy w roku. Jedna ma miejsce na Wielkanoc a druga w listopadzie. W minionej imprezie – rządziła tematyka sportu. Na środku sali ustawiony był ring bokserski, w tlę jeden z rezydentów Boris grał łomoczące techno a w środku ringu w elastycznych strojach dwaj mężczyźni uprawiali seks. Przy barze z kolei dwa kolesie robili sobie loda. To norma. O godzinie 9.00 rano klub nadal był pełny a dookoła wszyscy uprawiali seks.

Jeżeli chciałbyś wyjaśnienia tego zjawiska, musiałbyś spojrzeć na historię tego miasta. Przez dziesięciolecia` miasto było odizolowane i  słabe gospodarczo. Połowę Berlina było za murem – mówi Borys a miasto było politycznie bardzo lewicowe – miało charakter wręcz militarny, który wyrażał się gdzieś po piwnicach i opuszczonych Spotach minimalistycznym techno. Ten gatunek rósł po upadku muru berlińskiego by dziesięć lat później znaleźć się w klubach.

zródło : http://www.rollingstone.com/music/news/berghain-the-secretive-sex-fueled-world-of-technos-coolest-club-20140206

DSC00773

 

 

Jedna myśl na temat “Tajemnice klubu Berghain

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s