Kobiety Kalisch’a #1

18 grudnia, godz. 22.00 , Sorau 1922 r. Lindenstr. 1 , Budynek Kriminalpolizei.

Na środku biura przy Lindenstr. 1 z zewnątrz widać było żółte światło lampki,w  biurze czuć było papierosowy dym, który unosił się pomiędzy biurkami. Świecąca się lampka w pokoju podświetlała dym na żółto, na biurku  leżały porozrzucane marki niemieckie. Kalisch zasnął dzierżąc w ręce butelkę szkockiej whisky. Obok niego papieros. Budzi go nagle łomotanie  do drzwi. Kalisch wstał otrząsający się a wraz z tym ruchem, spadł papieros na podłogę. Scheisse wybąkał z ust i udał się w kierunku drzwi. Po drugiej stronie w czarnym kożuchu stała krawcowa Kleinert Hedwig, niecierpliwiła się bo nie wiedziała czy ktoś jej nie śledził, gdy wykradała się z domu przy ulicy Mühlplatz 5.Kalisch przekręcił klucz i pociągnął za klamkę. Wiedział kto pukał do drzwi, jego wzrok spotkał się ze wzrokiem kobiety na przeciwko. Zero słów, tylko rzucony kilkakrotnie wzrok na klatkę schodową. Już przekraczając próg biura Kriminalpolizei p. Kleinert próbowała pozbyć się mokrego od śniegu płaszcza, uszytą własnoręcznie czerwoną sukienkę w swoim sklepie Mode- und Aussteuerhaus Hermann Götze; –; Inhaber G. van Eickels,pryz 

Wilhelmsplatz 2. gdzie równierz pracowała. Cały dzień jednak myślała o chwili w której będzie z daleka od swojego męża właściciela tego domu mody. Do tego czasu Kalisch zdążył się znieczulić, więc aby dojrzeć kolor pończoch swojej kochanki musiał upaść jej pod kolana gdy wchodzili do gabinetu szefa. Zgadł ! Były białe jak śnieg za oknem. Hedwig przytuliła go do swoich kolan i rzekła : podaj mi whisky kochanie, będziemy musieli zabić mojego męża. Kalisch słyszał to już nie od jednej kobiety, w swojej 40 letniej służbie rozkochał w sobie wiele żon. Wszystkie po jakimś czasie nas zdradzają – mówił, więc nie ma sensu być naiwnym i szukać stałej partnerki.Jako stary policjant,zdawał sobie też sprawę że gdy dochodziło do tych słów, on musiał mówić że to jest jej mąż i ona ma do niego wrócić ! 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s