Opowiadania z Akademika@Kasia

Kasia rzuciła się na mnie gdy wszyscy wyszli z pokoju. Wskoczyła okrakiem jak siedziałem na krześle i bez opamiętania zaczęła mnie całować. Tuż przed chwilą wzięliśmy haust rozrobionego spirytusu i poprawiliśmy papierosem a mimo to poczułem, że na ustach miała truskawkowy błyszczyk. Gdy wyjęła na chwilę język z mojej buzi, popatrzyła mi się w oczy jak gdyby chciała mi powiedzieć wzrokiem : weź mnie. Uchyliła czarny dekolt swojej bluzki, pokazała mi swoje ogromne sterczące sutki i delikatnym ruchem ręki zbliżyła moją głowę do swojej piersi. Ssałem, lizałem, miziałem i słuchałem jej jąkania zastanawiając się nad tym dlaczego właśnie do tego doszło ?

Jeszcze przed chwilą dałbym sobie rękę uciąć, że ona chcę być tylko przyjaciółmi. Zawsze zresztą miałem z tym problem. Rozgryźć kobietę to jak rozszyfrować kryptograficzną zagadkę. Miliony spojrzeń, uśmiechów, gestów i niedopowiedzeń w rozmowach. Przestałem je rozkminiać. Zastanawiać się, co znaczy gdy patrzy się na mnie i uśmiecha ukradkiem, co chcę gdy wkłada palec do buzi gdy wie, że się na nią patrzę, albo powoli zbliża się do mnie i patrzy na moje usta. Chyba to za bardzo zignorowałem. Mało, która kobieta jest tak odważna i rzuca się na faceta nie będąc pewna, czy mu się podoba. Kasia musiała mieć wątpliwości. Nie była jedną z tych pewnych siebie, rozpieszczonych dziewczyn z małych miejscowości, które rżnęły się na każdym kroku z byle poznanym facetem. 

Za chwilę odwróciła zgrabnie swoje ciało na bok i włożyła moją rękę pod swoje czarne jeansowe spodnie. Uwielbiam jak kobieta przejmuje kontrole ale skąd ona o tym mogła wiedzieć ? Nie miałem wtedy czasu o tym myśleć. Zresztą spirytus mi w tym niewątpliwie pomagał, tak jak w radzeniu sobie ze wstydem gdy ktoś naglę wszedł do pokoju. Jej spodnie i majtki były zsunięte do podłogi. Podciągnęła je szybko, złapała mnie za rękę, przesunęliśmy się przez korytarz pełen ludzi i do windy na ostatnie piętro. Z jej niezapiętego rozporka wystawały kłęby czarnych włosów, w naszych żyłach płynął spirytus a na całej twarzy miałem rozmazany ten truskawkowy błyszczyk. Wysiedliśmy z windy za rękę i poszliśmy do akademickiej kuchni na korytarzu, która była ogólnie dostępna dla wszystkich. To niesamowite co alkohol potrafi zrobić ze zdrowym rozsądkiem przykładnej studentki ostatniego roku studiów i pierwszakiem, który właśnie rozpoczynał swoje studia. Zawsze mnie zastanawiało, że kobiety ciągnie do tych rozrabiaków a śmieją się z tych kujonów, choć podświadomie jest im ich szkoda ale nie teraz. Teraz podniosłem ją na palniki kuchenne i zdjąłem bez problemu jej spodnie. Do dziś się zastanawiam czy jej było wstyd, że nie ogoliła cipki. Mnie za to wystawały po chwili włosy między zębami. Skończyłem dopiero gdy błyszczyk na mojej twarzy zmieszał się z wydzieliną z jej cipki a jej zaczeło robić się naprawdę gorąco. Przez przypadek włączyliśmy palnik na którym leżała. Wstałem i ściągnąłem spodnie do dołu a ona nie zastanawiała się zbyt długo nad tym co należałoby teraz robić. Inaczej niż ja. Próbowałem nie dojść w niej a jednocześnie dojść do ostatniego etapu całego tego zamieszania.Myślałem, że może od początku to była jakaś pomyłka. Jak mogło dojść do seksu między nami ? Wszystko się działo tak szybko. Podświadomie jednak przewidywałem coś innego, choć nie potrafiłem z rozkoszy przestać. Tak naprawde ! Pracowniczka akademika weszła do tej kuchni i przyłapała nas na gorącym uczynku.

26167281718_3eda64b81e_k 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s