Handlarze Atramentu #5

Do mojego mieszkania weszły trzy postaci i zabrały mnie ze sobą. Na dolę już czekał na nas stary czarny samochód Lincoln. Weszliśm do niego i ruszliśmy z kopyta. B4łem się ! (/)Żadna z tych postaci nie pokazała mi swojej twarzy, nie przedstawiła się, nie powiedziała co się będzie teraz dzia✓o. Strach był tym większy im szybciej jechaliśmy tym olbrzymem przez Miasto dymu i Kamieni. Kamienie latały w powietrzu a niebo było zadymione. Niebo było szare w formie ogromnej bryły zasłaniającej całkowicie dostęp do słona. Wewnątrz szalejące pioruny.  Z głośników samochodowych ktoś coś mówił a raczej szeptał w nieznanym mi języku. Starałem się wyłapywać jakieś słowa, które rozumiem ale szepty były zbyt ciche. Jakby specjalnie w niektórych momentach głos mówił ciszej. Dotarliśmy, choć nie miałem pojęcia gdzie jesteśmy. Wielka czarna brama otworzyła się. Wszystko było czarne. Miałem wrażenie, że jestem w wielkiej plamie. Umarłem – pytam postać, która podaje mi rękę, żeby wyciągnąć mnie z tego auta. Wręcz przeciwnie – słyszę ten sam głos co z radia ale z jej ust, choć nie byłem pewny czy ma usta bo miała zakrytą twarz. 

Budynek do którego mnie zaprowadzili był jak wielka maszyna. Ogromna kwadratowa czarna bryła na środku czarnego placu. Czern która wydobywała się z tego budynku ale również od tych postaci wydawała się być szczególną. Jak gdyby żyła, była bytem, czymś większym i bardziej skomplikowanym niż jesteśmy w stanie pojąć . Wydawało mi się, że jestem tam sam przez ten czarny kolor, nie widziałem tych postaci obok mnie. Weszliśmy do tego budynku choć trudno było zorientować się że jesteśmy w srodku. Subtelna zmiana światła. Niczym soczewka koloruje mi świat na różne odcienie czarnego i szarego.  W środku był ogromny zegar albo raczej coś co przypominałoby zegar w normalnym świecie. Miało tarcze i wskazówki ale zamiast godzin namalowane były jakieś znaki, które nic mi nie mówiły. Sam zegar wydawał się być sercem tego budynku a raczej czerni, której obecność można było poczuć chox wcześniej nie miałem pojęcia, że to możliwe. Wjechaliśmy windą na piętro bez windy. Podniosła nas czerń, pod naszymi nogami unosił się dym innej odcieni szarości. Trochę jak te chmury a raczej ta bryła która teraz fruwa nad naszym światem. Wyszliśmy na korytarz i weszliśmy do jakiegoś pokoju. Nagle byłem sam w czarnym jak smoła pokoju a te postaci zniknęły gdzieś jakby nigdy ich nie było. A to jest sen. Pomyśleć, że ja tylko chciałem się dowiedzieć kim są ci handlarze atramentu i czym jest ten atrament. Skoro ciekawość to pierwszy stopień do piekła to jestem w piekle. kolor się nie zgadza – pomyślałem i przypomniałem sobie o tym co mówiła do mnie Adriana. @ Handlarze Atramentem to masoni, którzy przez tysiąclecia rządzili światem i wymyślali jak on powinien wyglądać. Ile zła i dobra powinno być, gdzie morza i jeziora. To wszystko ich zasługa ale teraz otwierają się na świat, dają nam magiczny napój zwany Atramentem i mówią, że dzięki temu ludzkość będzie rozwijać się jeszcze szybciej. Dalej niestety nie wiedziałem jaka jest moja rola w tym wszystkim i dokąd zmierza ten proces.

#########$#####$$$$$$$_________________# 

Minęło trochę czasu odkąd mnie tu zamknęli, choć na początku byłem pewny, że zaraz się wszystko wyjaśni i puszą mnie do domu. Nie wiem ile już tu siedzę bo do tego pokoju nie dociera światło.  Nie mam zegarka ale coś mi podpowiada, że co najmniej dobę. Mógłbym spróbować wyważyć drzwi ale wątpię, żeby to się udało skoro te istoty są mądrzejsze od nas to nic nie mogę zrobić. Muszę czekać.

W końcu po jakimś czasie ktoś wszedł do pokoju postawił przede mną biurko, krzesło, kartkę papieru, butelkę atrament i kolejną zagadkę. A co jeżeli ja nie chcę już w tym uczestniczyć – wykrzyczałem na tą postać gdy wychodziła ale to na nic. Zostałem sam z tą zagadką i atramentem.

∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆KPB®

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s