Czy będę musiał zrezygnować na którymś etapie ze swojej męskości ?

Irlandzki Bar przy Friedrichstrasse. nie miał mi nic do zaoferowania oprócz zimnego Guinnessa, którego równie dobrze mógłbym sobie kupić w supermarkecie i pewnie bym tak zrobił gdyby nie ta mała blondynka, która napisała do mnie na Tinder, że chcę się spotkać. Nie wiedziałem czego się spodziewać bo nie rozmawialiśmy ze sobą zbyt długo. Wydawało się, że spojrzeliśmy na swoje zdjęcia i wiedzieliśmy o sobie wszystko czego potrzebowaliśmy, żeby napić się razem piwa. Przyszedłem pół godziny wcześniej niż nasze zaplanowane spotkanie, zamówiłem duże ciemne, odpaliłem papierosa i oglądałem ludzi, którzy kręcili się wokół niczym mrówki. To niesamowite jak ludzie się zmieniają gdy są wśród nich ci, którzy ich lubią i są pijani. Gdyby ich nagrywać całe życie i potem im pokazać jak się zachowują sami by nie uwierzyli, co jest również ich wytłumaczeniem bo są tego zupełnie nieświadomi i szczęśliwi. Dwie kobiety stoją obok mnie, palą jakieś białe cienkie, śmieją się do rozpuchu i popijają piwem z butelki. Zauważyły, że się na nie patrzę. Różnica jednak między mną a większością mężczyzn w tego typu sytuacjach dopiero się rozpoczyna, ponieważ ja nie udaje, że się nie patrzyłem, nie jest mi głupio i nie, nie okazuje zainteresowania którąkolwiek z nich. Po prostu siedzę i się patrzę jak gdybym oglądał jakiś film. Skończyłem piwo ostatnim łykiem, wszedłem do środka, zamówiłem kolejne i gdy wychodziłem z nim na zewnątrz, żeby zapalić kolejnego one właśnie wchodziły. Popatrzyły się na mnie z góry na dół, na siebie i wyśmiały mnie jak gdybym, z którą z nich się przespał ale doszedł po trzech minutach. Nie ruszył mnie ten ich śmiech, ani nawet nie zdziwił ponieważ kobieca głowa nie wytrzyma gdy nie skomentuje czegoś co w jakiś sposób zwróciło jej uwagę a ja niewątpliwie zwracałem na siebie uwagę. Nie tylko tym jak się ubrałem ale sposobem chodzenia i jak się okazało piwem, ponieważ gdy zjawiła się Birgit powiedziała, że nikt tutaj nie pije tego ciemnego piwa. Nigdy nie zależało mi na tym, żeby robić to co inni robią choć akurat w temacie piwa wydawało mi się zawsze, że jestem taki sam jak wszyscy. Brigit przyszła po chwili ze swoim małym jasnym, ja poszedłem do kibla a wróciłem z dwoma szotami przeźroczystej. Niechętnie napiła się tej substancji ale po niej od razu rozmowa zaczęłą się lepiej klęić. Opowiadał mi o tym, że zawsze chciała zostać modelką, że pochodzi z Francji, co myśli na temat sztucznej inteligencji i jak bardzo lubi gotować. Gdy tak mówiła, ja w mgnieniu oka zobaczyłem ją na miejscu jednej z tych dziewczyn a raczej wyobraziłem sobie zło całego świata, które mieści się w każdej z kobiet tylko dla jej bezpieczeństwa. Każda bowiem potrafi śmiać się z innych, opierać swoje poczucie wartości na posiadaniu rzeczy wokół siebie i udawać przed koleżankami. Mało jest już prawdziwych kobiet, gdy puszczałem ją przez drzwi zaprotestowała, że ja mam iść pierwszy, przez co przez chwilę rozważałem w swojej głowie taksówkę z powrotem a raczej helikopter, żeby wydostać się z tej sytuacji. Gdy weszliśmy do jej mieszkania wiedziałem, że niewiele będzie miała mi do zaoferowania poza krótkim orgazmem, który mógłbym sobie równie dobrze zafundować oglądając we własnym mieszkaniu filmy dla dorosłych ale mimo to zostałem bo byłem ciekaw czy skoro ona nie chcę już być traktowana przez mnie jak kobieta ja będę musiał zrezygnować na którymś etapie ze swojej męskości.

DSC00511

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s