Czy można się mylić ?

Czy można się mylić ? W sensie czy jest to wliczone w koszta w życiu i każdy się myli ? Czy jest to przywilej tylko niektórych ? Wydawałoby się przecież, że każdy popełnia błędy ? Ale czy na pewno ? A może błędy to zaplanowane wygranę ? W sensie, że tylko gdy przegrywasz to wygrywasz. Łatwo jest wywnioskować czym jest wygrana ale znaleźć porażkę, która ją spowodowała nie każdy by potrafił. Czy ktoś planuje swoje porażki ? Żeby wygrać ? 

Borys mył zęby zieloną szczoteczką z biedronki, chodził zdenerwowany odbijając się od ścian łazienki i myślał o dniu który był przed nim. Za dokładnie godzinę będzie miał rozmowę kwalifikacyjną dla jednej z największych firm z branży Fintech. Wypluł czarną pastę do zębów, którą kupiła jego współlokatorka, ubrał szybko buty na nogi i pobiegł na pociąg do oddalonej od jego mieszkania stacji Metra Linii 234. W metrze nie wiedział gdzie podziać wzrok, ze stresu zapomniał się trzymać poręczy gdy pociąg odjechał i wytrącił facetowi kawę z ręki, przez co trzy osoby zaczęły na niego wrzeszczeć, że je ubrudził i zepsuł im cały dzień. Wysiadł więc na innej stacji, wziął kolejny pociąg aż do Goofy Street, tam przeszedł trzy bloki i był przed budynkiem korporacji QWR, w której miał rozmowę o pracę jako doradca ds. typowych dla branży Fintech. Przygotowywał się na tą rozmowę przez ostatnie dwa tygodnie czyli robił research w internecie nt. tej firmy i całej branży. Przez dwa tygodnie nic nie jadł, schudł pół kilo ale jego współlokatorka powiedziała mu, że dobrze jest coś zjeść przed rozmową kwalifikacyjną, więc gdy wszedł już do budynku firmy i dostał się na ich piętro pierwsze co zrobił to poszedł do kibla zwymiotować. Wyrzygał całe śniadanie, przemył twarz, wyszedł z łazienki i podszedł do sekretarki, żeby się przedstawić ale ona już z daleka czuła od niego ten smród w związku z tym ruchem ręki pokazała mu, żeby trzymał się od niej z daleka. Kręcąc głową podniosła słuchawkę wykręciła numer, powiedziała : przyszedł na rozmowę z tobą, rzuciła słuchawką i uśmiechnęła się sztucznie do niego z daleka. On zwątpił w swoje umiejętności, tzn. w wiedzę którą przyswoił przez ostatnie dwa tygodnie. Wydawało mu się, że wie już wszystko na ten temat, tzn, że wie co chcę powiedzieć gdy zapytają go : co Pan wie o naszej firmie ale w jednej chwili jakby wszystko zapomniał. Myślał za to co zrobi swojej współlokatorce jak wróci do domu. Po chwili przyszła Fiona, wzięła go do pokoju do przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych, zrobiła mu kawę, usiadła w końcu i zadała pierwsze pytanie : Co Pan wie o naszej firmie ? Jest duża i działa w branży Fintech. No tak … a coś więcej … Z której strony mam zacząć, zaśmiał się. Państwo robicie tak dużo na tym rynku … no wie Pani. Głównie to zajmujecie się aplikacjami, które umożliwiają ludziom płacenie bezgotówkowe w sklepach. Dobrze. Bardzo się cieszę, że Pan zrobił research. Może mi Pan powiedzieć czemu chciałby Pan u nas pracować ? Bo interesuje się branżą Fintech i chciałbym uczestniczyć w życiu Państwa firmy. Nieźle ! W takim razie nie mam więcej pytań. Czy Pan ma jakieś ? Tak ! Kiedy mogę zacząć ? No, to jest ciężkie pytanie na które Panu nie odpowiem jeszcze dlatego, że będe musiała omówić to z moimi przełożonymi. Odezwiemy się do Pana. Pożegnali się a Borys wyszedł na zewnątrz. Gdy wrócił do domu zabił swoją współlokatorkę i czekał tydzień na odpowiedź od firmy QWR. Gdy nie przyszła, zadzwonił tam i usłyszał, że nie mogą go teraz przyjąć bo jest kryzys finansowy i muszą oszczędzać. Pojechał z rozłożonym ciałem swojej współlokatorki do krematorium, kazał zamrozić jej zwłoki na jego koszt na czas kryzysu. Pojechał do domu ale w związku z tym, że nie miał na czynsz poszedł do sąsiada i pożyczył pieniądze a w międzyczasie zatrudnił się na stanowisku, na którym pracowała jego współlokatorka. Gdy kryzys minął zadzwonił znowu do tej firmy z branży Fintech i zapytał czy szukają kogoś na to stanowisko o które on się starał ale okazało się, że już kogoś zatrudnili. Wkurzył się tak, że osobiście znalazł gościa, który dostał to stanowisko zamiast niego, zabił go i poszedł z jego głową do biura, tłumacząc, że teraz on przejmuje jego stanowisko. Zgodzili się bez wahania, więc Borys następnego dnia stawił się do pracy. Gdy przyszedł sekretarka, która go tak źle potraktowała popełniła samobójstwo na jego oczach podcinając sobie żyły a jego team zarzygał jego biurko dla żartów, więc następnego dnia Borys zrobił bombę w piwnicy z kumplem, zaniósł ją do biura i wysadził całą firmę QWR.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s