Następnym razem położymy się na trawie i będziemy patrzeć się sobie w oczy w ciszy. Tak po prostu.

Jej wzrok utkwił mi na długo w pamięci po naszym spotkaniu.W jakichś sposób oczarowała mnie sobą, pomimo tego, że nie pociągała mnie na początku. W ludzkich oczach jest coś takiego wyjątkowego, osobistego i wymownego ale większość osób powiedziałoby, że nikt już na to nie zwraca uwagi. Mężczyźni więc oglądają tylko dupy, cycki i nogi a kobiety penisy, ręce i nosy. Te wszystkie ukradkiem rzucone spojrzenia są tylko po to, żeby wypatrzeć te trzy rzeczy. Ja taki nie jestem. Czasami nawet myślę, że wnętrze człowieka jest dla mnie ważniejsze, zwykle wtedy wmawiam sobie, że to nie może być prawda i wyobrażam sobie te trzy rzeczy, żeby myśleć o sobie jak o normalnym kolesiu, jak wszyscy. Gdy spotykam się z kimś to patrzę w oczy. Tam widzę wszystko czego potrzebuje w danym momencie. Zainteresowanie, radość, onieśmielenie i pożądanie. Wzrok przenoszę na inne partie ciała dopiero gdy ją rozbieram ale wtedy zajmuje się nimi, wchodzą one w moje władanie, przez chwile to w moich rękach są jej piersi i jestem za nie odpowiedzialny a ona zamyka oczy. Gdy znów je otworzy rano postaram się, żeby zobaczyła świat, który sobie wymarzyła. Podam jej na śniadanie truskawki z bitą śmietaną i zimnego szampana z sokiem pomarańczowym, żeby zobaczyć na jej twarzy zdziwienie, radość, tą dziecięcą beztroskę i cieszyć się tym uczuciem razem z nią. Jej oczy chodziły za mną tego dnia, jak gdyby były tuż przede mną. Przypomniało mi się, że piła tego wieczoru czerwone wino a ja poczułem jego smak na jej ustach gdy się całowaliśmy. Trochę miękkich ust, smaku awokado, wina i delikatny zapach rozpryśnięty na szyi. Gdy wyszliśmy z tego lokalu spacerowaliśmy wzdłuż rzeki i co chwilę się obejmowaliśmy, żeby się ogrzać. Mówiła mi do ucha , że jestem jej piecykiem a ja jej, że jest moją podpałką. Zero romantyzmu. Tylko czysta kalkulacja. Każdy coś daje i zabiera. Czegoś chcę i czegoś nie chcę. My chcieliśmy zmarznąć, żeby móc się potem ogrzać. Pamiętam ten dym wylatujący z kanału, światła miasta i gwiazdy na niebie. Bycie sentymentalnym ma jedną ogromną wadę ale mówię jej, że nie powiem jej jaką bo to moja tajemnica. To ciekawe, że spotykasz się z kimś i przeżywasz życie takim jakie jest by potem w samotności w retrospekcji zastanowić się czy to co się wydarzyło odpowiadało twoim oczekiwaniom. Wygląda to tak jakbyśmy nie żyli życiem bytu a życiem osoby, którą sobie wymyśliliśmy za pomocą własnych myśli. Czy nie jest więc tak, że my spełniamy oczekiwania włas
nych myśli, które są uwięzione w kulturze, języku, idei i ustroju, a nie tego czym jesteśmy ? Gdy zmarzliśmy już dość, rozebraliśmy się do naga i patrzyliśmy się w ogień w kominku w mieszkaniu po seksie. Ja nie mogę zasnąć, więc piszę ten tekst i rzucam wzrok na nią gdy patrzy się w ten rozżarzony kawałek drewna i myśli o naszej przyszłości. Ten błysk w oczach nie pojawia się zbyt często, jak gdyby zobaczyła mnie w sobie ale wiedziała, że będzie musiała mi pozwolić odejść. Zadawała mi pytania na które nikt nie zna odpowiedzi, więc musiałem ją pocieszyć po cichu bo chciałem zobaczyć w jej oczach to coś co utkwi mi w mojej pamięci. Gdyby oczy mogły mówić, dym mógł przenikać materie a gwiazdy na niebie świeciły światłem w teraźniejszości to świat byłby inny. Ale jest jak jest. Nie ma już dzikich psów, złotych pieniędzy, nowej muzyki, studni pełnych wody i fakirów czekających pod dworcami. Gdyby jednak było komuś smutno z tego powodu to również wstyd powinno bo zmienić da się tylko przyszłość. Najlepiej jest nie błądzić w odmętach własnego umysłu, albo chociaż wiedzieć, że umysł to jeden wielki zamęt, który nie jest tobą. Musiałem jej wytłumaczyć czemu rzuciłem palenie, nie lubię się chwalić i czemu dużą wagę przywiązuje do dużych piersi. Na stoliku leżała kartka papieru dla mnie tak w razie wypadku, żebym mógł coś wstać i zapisać gdybym miał ochotę ale ona zrobiła z niej samolocik, puściła go i uderzył we mnie dając mi znać o nieuchronnym upływie czasu. Następnym razem położymy się na trawie i będziemy patrzeć się sobie w oczy w ciszy. Tak po prostu! 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s