W mieście jest tylko dużo dymu i kamieni.

To był chyba jeden z zimniejszych dni w roku. Zanim wyszedłem walnąłem jakieś pięć kieliszków whiskey na odwagę, ubrałem mój niebieski płaszcz, czapkę, rękawiczki i schowałem małą buteleczkę alkoholu za pazuchę. Trochę mi się nie chciało wychodzić, a trochę miałem dość siedzenia w domu. Język plątał mi się nawet gdy sam do siebie coś mówiłem w głowie, ale jak zwykle wszystko mi było obojętne. Spotkałem się z nią kilka stacji metra od mojej. Jej długie blond włosy widziałem już z daleka, jak wysiadłem z pociągu. Nie chciałem zagadać do niej jak wszyscy, więc zapytałem czy lubi truskawki z nienacka, gdy się nie spodziewała. Rozbawiłem ją tym, więc spontanicznie mnie przytuliła pomimo tego, że widzieliśmy się pierwszy raz. Zapytałem więc drugi raz, a gdy odpowiedziała twierdząco wyciągnąłem mrożone truskawki z kieszeni i wsiedliśmy razem w metro. Pisaliśmy już ze sobą na Messenger jakiś czas, więc trochę o sobie wiedzieliśmy, ale to trochę tak jak z celebrytami. Coś przeczytałeś na ich temat i wydaje ci się, że ich znasz. Ja lubię słuchać, więc zadaje jej otwarte pytania i obserwuje jej całe ciało. Mówi mi, że jej rodzicę pochodzą z Brazyli, studiuje na uniwersytecie technicznym i czytała trochę o Polsce. Chwila ciszy podczas pierwszego spotkania jest dla mnie ważniejsza nawet niż słowa. Jeżeli nam obu nie przeszkadza, znaczy, że nie jesteśmy uwięzieni tylko we własnych głowach, a co za tym idzie nasze ciała mają się ku sobie. Wysiedliśmy na Kreuzbergu, kupiliśmy zioło, 2 slice pizzy, bletki, wypiliśmy moją whiskey i spacerowaliśmy wzdłuż szprewy gadając o niepewnej przyszłości. Mówię jej, że nie lubię oglądać telewizji, chodzić do klubów i gadać ciągle o pracy. Pod murem berlińskim jaramy blanty i śmiejemy się z głupich polskich żartów. Ona w zamian opowiada mi o wszystkich swoich głupich błędach, które popełniła w życiu. Ściemniło się szybciej niż zdążyliśmy się upić, więc wzieliśmy taksówke i pojechaliśmy do niej. Z lodówki wyciąga żubrówke, kieliszki i pyta mnie co znaczy – zegarmistrz światła purpurowy. Trudno to wytłumaczyć, więc walimy po trzy kieliszki na szybko, zaczynamy się całować a w tle włączamy tą piosenkę Tadeusza Woźniaka. Gdy wylądowaliśmy w jej łóżku nie mogliśmy z niego wyjść, więc przyniosłem butelkę z kuchni i zacząłem jej tłumaczyć po kolei linijkę po linijce tą piosenkę ale to trudniejsze niż myślałem. Relacje z kobietami są jak wyższa matematyka. Nawet jak jesteś z niej dobry, to jak pójdziesz na studia matematyczne może okazać się, że gówno widziałeś do tej pory i będziesz musiał zrezygnować. Ja nie lubię się poddawać. To jedna z niewielu zalet, które posiadam. Pytam ją o Nietzsche, Dostojewskiego i Tołstoja i pomimo to że mówi, że niewiele o nich wie, pytam jak rozumie moralność. Szybko zmienia temat, flirtuje ze mną półsłówkami  i gadamy o serialach na netflixie. Gdybym mógł to rozpalił bym w ludziach ciekawość do tego czym są naprawdę. Czy oni ją mają tylko ja tego nie widze ? Kochamy się ostatni raz, włączamy jakiś film i zasypiam. Rano patrzę się na nią i czekam aż się obudzi. Jemy razem śniadanie, ja wychodzę i daje jej znać, że dojechałem do domu krótką wiadomością. Nie jestem pewny czy szczerze się o mnie martwi. Zawsze za dużo myśle. Spaceruje nocami gdy pada deszcz, żeby uniknąć wzroku ludzi, albo jeżdżę rowerem po chodniku, żeby uniknąć pogardy tych mijających mnie samochodów. W retrospekcji wszystko łatwiej jest mi ocenić niż gdy rzeczy się dzieją. Za dużo w życiu spotkałem kobiet, które chciały mnie na jedną noc, a przecież mówi się, że to facet skacze z kwiatka na kwiatek. W mieście jest tylko dużo dymu i kamieni.

2 myśli na temat “W mieście jest tylko dużo dymu i kamieni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s