Opowiadania z Akademika#2

Nie lubię przerywanego snu.
Słyszę stukanie obcasów na korytarzu. A może mi się to śni ? Wyobrażam sobie jak ta czarna w kręconych włosach i spódnicy z zamkiem z tyłu stawia krok za krokiem. Puk! Puk! Słysze stukanie do drzwi. Otworzyć ? Kto to może być o 8 rano? Stukam się w czoło ! Przypominam sobie w jednej chwili poprzednią noc. Całowałem w zakamarkach miasta tą w czarnych włosach, piłem wściekłe w klubie i pijany wyrywałem słuchawki w budkach telefonicznych w drodze powrotnej do akademika. Czy było warto ? Mam moralne wątpliwości i obrzęk mózgu. Próbowałem na lewo wprowadzić tą dziewczynę do akademika w środku nocy, jednak nie udało jej się przejść niezauważenie koło portierni. Miałem nadzieje że portierka nie zauważy że ona tu nie mieszka. Trochę mi teraz wstyd, ale nie chce mi się wstawać. Nie lubię jak mi ktoś przerywa sen – myślę. Podejmuje decyzje ! Udaje że mnie nie ma w pokoju! Mocne stukanie do drzwi i w końcu jej głos. Czy tylko ja to słysze ? :

George jeżeli do końca dzisiejszego dnia nie zjawisz się na dole w moim biurze eksmituje cię z akademika.

To pomówienia.
Słyszę i nie wierze. Naprawdę to zrobi ? Już żałuję że nie otworzyłem tych drzwi ale mam nadzieje że sobie w końcu pójdzie bo napiłbym się czegoś. Słyszę jak dźwięk obcasów oddala się od moich drzwi. To nie była ta czarna z wczoraj. To była prezeska akademika – Halina. Znajdowaliśmy się więc w sytuacji zagrażającej istnieniu takiego zwierzęcia akademickiego jak ja. Niezapłacone kilka miesięcy i pomimo ponagleń ani razu nie zjawił się w sekretariacie. Sam się prosi żeby go wyrzucić. Mieszka od trzech miesięcy sam w pokoju trzyosobowym.
To pomówienia.

Nie lubię przerywanego seksu.
Trzymałem się do ostatniej chwili swojej wersji zdarzeń. To nie moja wina że pozostali zrezygnowali po kilku miesiącach ze studiów. Mam farta bo w lodówce jest jeszcze piwo. Znów pukam się w czoło. Jaki dziś dzień ? Wtorek? Może pójdę na Niemiecki ? Poprosze nauczycielkę żeby mnie przenocowała ? Co ja gadam ? Nogi kładę na podłogę i przyklejam się do niej bo wczoraj ktoś wylał mi pod łóżkiem spirytus zmieszany z sokiem kaktusowym. Skąd firma Tymbark wzięła kaktusy w Polsce ? Patrzę na parapet, wzrokiem szukam papierosów. Po lewej stronie koło okna leży ze trzydzieści butelek po wódce. W takim dniu wolałbym być na obiedzie u Mamy. Biorę papierosa do ręki i otwieram okno. Spalam się widokiem stutysięcznego miasta i wracam z parapetu na łóżko. Moja pościel jest pełna dziur po papierosach a na prześcieradle są białe plamy przypominające antarktydę. Cieszę się że mój współlokator się wyprowadził. Trochę było mi głupio po tym jak wszedł do pokoju gdy bzykałem się z Darią. Przecież powiedziałem mu grzecznie żeby zaczekał. Swoją drogą nie wiem czemu ona wtedy nie przestała. Była na górze gdy on otworzył drzwi. Chwilę wcześniej szeptała żebym się nie ruszał bo urządziła sobie małe rodeo. Chyba dochodzi bo nie chcę przerwać – pomyślałem. Gdy wszedł nagle zawinęła kiece, zasłoniła pierś koszulką i wybiegła z pokoju. Strasznie mnie zabolało, ale pobiegłem za nią, naciągając po drodzę spodnie Jeansowe. Gdy wpadłem do pokoju jej trzy współlokatorki dały mi znać że zapomniałem zapiąć rozporek a moje wciąż nabrzmiałe klejnoty próbują wydostać się na zewnątrz. Nie tak nerwowo maleńka, zwróciłem się w stronę mojej ofiary. Ona odwróciła wzrok na ścianę. Nie lubię gdy ktoś mi przerywa orgazm – powiedziała, ale wciąż bała się z jakichś powodów popatrzeć mi w oczy.


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s