Myślałem, że będziemy tylko przyjaciółmi.

Jak piach w klepsydrze przesypuje się na dno nie jesteśmy w stanie policzyć wszystkich ziarenek, ale każde z nich przecież czekało na swój czas, żeby upaść. Pióro jest cierpliwe, gdy leży na kartce papieru, czeka na odpowiedni moment by powiedzieć co myśli człowiek. Myśl jest przed słowem, ale jest nieśmiała, skromna, skryta, więc pierwsze było słowo. Powiedziałem, że istnieją w życiu rzeczy nieuchwytne, takie których nie da się wytłumaczyć, czy zrozumieć i w zamian otrzymałem głuchą ciszę. To zaskakujące jak dużo o człowieku może powiedzieć cisza. Spokój wewnętrzny może być tak silny, że będzie odstraszał twojego przeciwnika, więc używam go tylko gdy mam podejrzenia, że adwersarzem jest zły człowiek. Bez słów, piasku, tuszu da się żyć, ale nie bez spokoju wewnętrznego, więc po tym poznaje złych ludzi. Zła nie należy mylić z egoizmem, ponieważ człowiek zawsze przypadkiem pomaga innym właśnie gdy myśli wyłącznie o sobie. Najgorzej gdy ktoś chce dla ciebie dobrze. Piekło jest bowiem wybrukowane dobrymi chęciami. Nasze serca pompują krew, najbardziej tajemniczą substancję w najbardziej skomplikowanej istocie na ziemi. Poczułem nagłe uderzenie gorąca gdy otworzyłem oczy i choć słońce w górze nie dlatego, że ciepłe powietrze wpadało przez otwarte okno. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co się stało, choć przeczucie próbowało zamienić się w myśl. Przez chwilę jeszcze leżałem w łóżku w ciszy zanim wstałem bo miałem wrażenie, że jest w moim mieszkaniu, choć prawda była taka, że nie widziałem jej już bardzo długi czas. Chciała mnie zobaczyć ale bała się napisać wiadomość, bo gdybym jej odmówił, potraktowałaby to jak wieczne odrzucenie, choć ona tłumaczyła sobie to w inny sposób.Jestem pewny, że chce mnie tylko z braku wyboru, gdy na nią patrzę i jej słucham. Inni mężczyźni wydają jej się tacy prostaccy, nie warci jej mrugnięcia okiem ale wciąż chodzi z nimi na randki z braku laku, bo szuka tego jedynego. Mówi mi o tym, przy piwku. Ciągle jest niezdecydowana co do tego jak chcę, żeby wyglądało jej życie ale mówi, że wie jakiego mnie by chciała. Milczę i patrzę jej w oczy. Daje jej chwilę na to, żeby się zastanowiła nad tym co powiedziała ale po chwili ciszy, odwraca wzrok od moich oczu i zmienia temat. Mówi, że ufa swoim uczuciom, więc milczę dalej, żeby jej nie urazić. Skreśliła siebie samą w moich myślach, mówiąc mi jakiego by mnie wolała. To tak jakbym był jej własnością, jakąś kukiełką, którą można sobie przestawiać z kąta w kąt albo samochodzikiem sterowanym na radio. Już nawet jej nie słucham! Rozglądam się po lokalu w poszukiwaniu kelnerki. Chcę rachunku, szota na pożegnanie i wyjść – mówię, choć teraz to ona udaje głuchą. Gdy wyszliśmy było jej zimno, więc oddałem jej swoją kurtkę. Pyta mnie jaką lubię bieliznę a potem opowiada mi jaką nosi. Dobra jest – myślę. Odpalam papierosa, wydmuchuje dym i wyobrażam sobie ją w tym, choć nie chcę. Ona w tym momencie robi z siebie dziecko, mruga swoimi oczkami i mówi takim proszącym głosem o tym jaka samotna się czuję w życiu. Nie lubię takich momentów. Najchętniej uciekłbym wtedy gdzieś daleko, ponieważ wiem dokąd to zmierza. Czekamy chwilę na tramwaj i jak się pojawia wsiadamy do niego. Bierze moje zimne ręce, wkłada sobie je pod bluzkę i cieszy się jak dziecko. Zaczynamy się całować aż przeginamy i wychodzimy na Alexanderplatz. Tutaj się jednak nie rozstajemy. Jedziemy do niej na Steglitz. Tam wysiadamy i wchodzimy do jej mieszkania już prawie nago. Po seksie, siadam na skraju łóżka i myślę o swojej byłej. Mój mózg porównuje ten seks, z tym z nią. To dwa różne światy. Często myślę zresztą, że nie lubię seksu a bardziej to co jest po nim. Czyli tą ulgę, ją zadowoloną i przytulanie. Żadna z tych rzeczy się jednak tej nocy nie dzieje. Mój penis wciąż stoi, ona wciąż gada a ja wciąż myślę. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie od początku i pozwoliłem sobie na tą porażkę. To tak jak ci mężczyźni, którzy są tak napaleni na te laski, które wyrywają w klubach, że gdy już dochodzi do zbliżenia dochodzą w 3 minuty. Od początku do końca było pewne, że mało z tego będzie przyjemności. Tylko, że ja nie doszedłem wcale. To gorsze. Zwykle tym trzyminutowym gościom jest głupio, ona udaje, że nic się nie stało, robi drinki, upijają się, zasypiają i zapominają. To jest dobre dla obu stron. Ja na tej krawędzi łóżka czułem się jak na krawędzi klifu. Otrząsam się po chwili, odwracam się do niej a ona pyta co mi jest? Czy chcę jeszcze ? Nic – odpowiadam, wstaje ubieram spodnie, łapie się za głowę i patrzę na nią ostatni raz. Myślałem, że będziemy tylko przyjaciółmi.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s