Scena 1#

Miejsce : dom rodzinny, pokój dziecka

Martin obudził się we własnym łóżku cały spocony w środku nocy. Wstał i zaczął chodzić z jednego końca pokoju na drugi. Myślał nad czymś co się wydarzyło i nie dawało mu spać. Co jakiś czas zatrzymywał się przy oknie, majaczył coś jakby przez sen i patrzył się na księżyc. W ręce trzymał nóż, klękał, kiwał głową i celował nim w swój brzuch. Chodził tak prawie całą noc, aż za oknem już zaświtało i ptaki zaczęły śpiewać.

Scena 2#

Miejsce : dom rodzinny, duży pokój

Martin przychodzi do domu ze szkoły z ogromnym plecakiem. Wchodzi do przedpokoju i rzuca wzrok do dużego pokoju. Tam jego mama, tata i siostra siedzą przy stole i patrzą się na niego, tak jakby na niego czekali. Proszą go do stołu, on siada a jego siostra zaczyna się z niego śmiać. Jego rodzice kiwają głową i są niezadowoleni z jego zachowania jednak nie mówią mu wprost o co chodzi. On tylko słucha i patrzy się na swoich rodziców uważnie. Jego matka tylko kiwa głową, jego ojciec cały czas gada, ale nie mówi mi wprost o co chodzi. Dziwią się jak to możliwe, że nie wie czemu są źli na niego. Odchodzą od stołu wszyscy jednocześnie do swoich czynności, kiwają głowami i patrzą się na niego pogardliwym wzrokiem.

Scena 3#

Miejsce : dom rodzinny, łazienka

Dziewczyna w czerwonej sukience leży w wannie. Martin już też chcę wchodzić do środka, kiedy nagle przybiega jego siostra z lalką barbi i zaczyna bawić się w środku wanny. Po chwili do łazienki wchodzi jego ojciec i tłumaczy mu jak się powinien zabrać za dziewczynę w czerwonym, żeby mógł przeżyć swój pierwszy raz. Na koniec wchodzi do łazienki jego matka, uderza go w twarz. Wszyscy wychodzą a on zostaje sam. 

Scena 4#

Miejsce : Lodziarnia

Rodzice Martina kupili sobie lody, usiedli przy jednym ze stolików lodziarni i patrzą się na dziecko, które siedzi bez loda. 

– Możesz wziąć ode mnie liza jak chcesz  – mówi matka

– Ode mnie też – mówi ojciec

Dziecko odwraca się plecami i zaczyna płakać a rodzice nagle wybuchają śmiechem.

– Nie możesz mieć całego loda ponieważ jesteś za mały.

– Możesz zlizać kawałek mojego

– Albo mojego. Możesz nawet wybrać jaki smak chcesz.

Dziecko mówi, że chce całego loda dla siebie.

– Nie możesz

– Jesteś za mały 

Mówią oboje, patrzą się na siebie i uśmiechają się szyderczo.

Dziecko odchodzi od stolika kilka kroków i pokazuje palcem na dziecko, które je loda.

– Ale to jest inne dziecko.

– Ty nie możesz jeszcze

Dziecko czeka jeszcze chwilę grzecznie na rodziców jak zjedzą lody i idą do domu.